a dzisiejszy dzień to był już całkowicie masakryczny. W szkole nie mogłam się na niczym skupic, a do tego pokłóciłam się z Sebastianem. Jak zwykle poszło o drobnostkę. Nie lubie się z nim kłócic . Kocham Go. on o tym wie, jednak nie jesteśmy razem. Przyjaźnimt się tylko ,od siedmiu lat ... Po szkole odebrałam Michalinę z przedszkola . chciałam trochę wyręczyc babcie. A pierwsze jej słowa, po zejściu do szatni brzmiały ' Alicja, kiedy wróci mama.? ' . Jak słyszę takie słowa od mojej młodszej siostry , to łzy cisną mi się do oczu. Od miesiąca tak jest. a ja dalej wierzę w to , że mama do nas się odezwie. Gdy szłysmy do domu , pod blokiem spotkałam Sebastiana z Mariuszem. Wymieniliśmy tylko spojrzenia , nic więcej. Potem siedziałam do końca dnia w domu. Nie chciało mi się wychodzic nawet na osiedle. Przecież był tam Sebo, w końcu to najlepszy przyjaciel mojego braata. i tak bym z nim nie rozmawiała.więc to bez sensu. i tak do 23 siedziałam i czekałam , aż odezwie się mama.. Niestety na próżno ..
~ one_love_ x ~
jakie to smutne :(
OdpowiedzUsuńnie przejmuj się, musisz wierzyć, że będzie dobrze :)
głowa do góry! ;)